Witamy na Sukces.pl - Jacek Wiśniowski - Zachęcamy do rejestracji oraz czynnego korzystania z forum!


POWRÓT
Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Inwestycje w nieruchomości.
#1
Witam,
Często spotykam się ze stwierdzeniem: "Na nieruchomościach zarobisz niezłą kasę!", "Inwestycja w nieruchomości to idealne rozwiązanie", "Dzięki inwestowaniu w nieruchomości dojdziesz do rentierstwa". Ale jak to jest w rzeczywistości? Czy to faktycznie inwestycje w które można śmiało inwestować?
Czy jest ktoś na forum kto zajmuje się obrotem nieruchomościami? Z jakim funduszem można "startować" w tym interesie? Jak zacząć? Wiem że są różne szkolenia w tym temacie, ale większość to szkolenia płatne które trwają kilka miesięcy. Na początek chciałbym poznać opinię na temat szkoleń oraz się dowiedzieć więcej od kogoś kto ma już na koncie kilka obrotów.
Tanio kupić, wyremontować, sprzedaż z zystkiem-w teori nie brzmi to skomplikowanie, ale jak jest w praktyce?
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#2
Cóż. W teorii przerobiłem chyba wszystko jednak sam osobiście jeszcze w to nie wszedłem ze względu na brak środków. Jeśli chcesz kupować taniej i sprzedawać drożej to jest to nic innego jak zwykły handel i oczywiście w ten sposób również można zarobić pamiętając o zasadzie że zarabia się w chwili kupna a nie w chwili sprzedaży a do tego trzeba wiedzieć gdzie i kiedy kupić. Natomiast to co chcę powiedzieć, to że największym sensem inwestowania w nieruchomości jest możliwość ich dalszego wynajmu co może przynieść stałą pasywną gotówkę i w konsekwencji wolność finansową. Jeśli znajdę chwile czasu i będzie chęć ze strony forumowiczów to mógłbym bardziej obszernie wypowiedzieć się na ten temat i wypisać wszystko co wiem, również o problemach w tym temacie oraz jak sobie z nimi radzić. Pytanie tylko o jakie dokładnie nieruchomości chodzi bo temat jest dość rozległy a ja od deski do deski zbadałem głównie temat mieszkań. Jeśli jest zainteresowanie na temat mieszkań to chętnie napisze co wiem.
Odpowiedz
#3
Nikt z forumowiczów nie chciałby się dowiedzieć czegoś więcej?
Jeżeli chodzi o mnie, czekam na więcej informacji Smile Ewentualnie możemy dogadać się na pw.
Pozdrawiam!
Odpowiedz
#4
Z chęcią posłucham osoby bardziej doświadczonej w temacie i dowiem się wielu ciekawych rzeczy.
Ogólnie polecam książkę Jednominutowy Milioner, są tam wskazów i rady jak zacząć w inwestowanie w nieruchomości i jak do tego podejść.
Np kupno nieruchomości i wynajem np dla studentów = pasywny dochód
kupno działki i przekształcenie ja w mieszkalna
Kupno zaniedbanego mieszkania w bogatej dzielnicy => odremontowanie go i sprzedaż z zyskiem, jest wiele takich okazji i możliwości wystarczy trochę pokombinować, poczytać i można niezłe zarobić, z tym ze trzeba mieć kapitał własny ewentualnie znajomego z kapitałem lub takiego który może wziąć kredyt dla Ciebie na mieszkanie i ewentualny remont, są rożne możliwości dlatego polecam książkę jednominutowy milioner jeżeli chcesz wejść w ten temat Smile

Pozdrawiam
Odpowiedz
#5
Ja również bardzo bym prosił o rozwinięcie tego tematu. Smile
Odpowiedz
#6
Ze względu na zainteresowanie postaram się napisać coś więcej. Wybaczcie, że z takim opóźnieniem.

Spróbujmy więc rozwinąć nieco temat mieszkań jako źródła pasywnego, stałego dochodu.

Dlaczego mieszkania?
Cóż. Jeśli wali nam się życie, to ostatnie z czego rezygnujemy, to dach nad głową prawda? Nie każdy może pozwolić sobie na kupno własnego mieszkania na kredyt, a tym bardziej za gotówkę. Jeśli taka osoba nie chce całe życie mieszkać u rodziców, jedyne co jej pozostaje, to wynajęcie mieszkania.
Mamy też studentów, którzy studiując w obcym mieście również nie mają powodu kupować mieszkania a gdzieś muszą mieszkać. Im także pozostaje wynajem.

Jak to wykorzystać?
Niestety ale musimy znaleźć się w tej grupie, którą na mieszkanie stać, bądź w tej, która wie jak i gdzie kupić je taniej : )

Jako inwestorzy również mamy wybór: albo kredyt albo gotówka.
Gdy kupujemy mieszkanie za gotówkę nie ciąży na nas kredyt, a wtedy potencjalny dochód z najmu takiej nieruchomości będzie wyższy.
ALE...
Kiedy mamy do dyspozycji gotówkę na pokrycie zakupu jednego mieszkania, znacznie lepszym rozwiązaniem będzie podzielenie tej kwoty na kilka mniejszych części jako wkład własny w kilka kredytów na kilka mieszkań jednocześnie. Dlaczego? Dlatego, że nie opłaca się inwestować i zamrażać własnej gotówki w chwili kiedy pozwala nam ona skorzystać z kredytu na znacznie większą kwotę i zwiększyć ilość swoich inwestycji a co za tym idzie dochodów z ich tytułu. : )

Należy pamiętać, że rozróżniamy dwa rodzaje długu... Dobry i zły.
Gdy bierzesz kredyt na inwestycje, która w konsekwencji przyniesie Ci więcej zysków niż wysokość raty kredytu, wtedy jesteś na plusie i masz dobry dług. Zły dług pojawia się wtedy kiedy kupujesz mieszkanie na kredyt, żeby w nim mieszkać. Wtedy jest to tylko Twój koszt.

Teraz liczby. Rynek nieruchomości jest dość lokalny co znaczy, że dla każdej miejscowości będą inne ceny i możliwości. Można znaleźć na internecie wiele statystyk i zobaczyć gdzie najlepiej kupić mieszkanie. Obecnie według suchych, teoretycznych danych, najtaniej nieruchomość z rynku pierwotnego można kupić w Szczecinie, gdzie miałem przyjemność się urodzić i tu mieszkać. : ) Koszt jednego m2 nowego mieszkania na monitorowanym strzeżonym osiedlu w dobrej lokalizacji w stanie deweloperskim to 4,5 - 5 tyś zł co przy średniej wielkości, 60 metrowym mieszkaniu daje koszt 270-300 tyś za mieszkanie + co najmniej 50 tyś na urządzenie mieszkania. Mimo wszystko dużo. 1500-1800zł rata kredytu. Wynająć takie mieszkanie można za 2-3 tyś. zł. co daje nam max 1 tyś. zł zysku o ile uda nam się w ogóle znaleźć kogoś kto za taką kwotę wynajmie mieszkanie. Każdy miesiąc pustostanu kosztuje nas ratę kredytu + czynsz. Można się utopić w długach.
Może kawalerka? 30m2 to koszt 135-150 tyś + 15 tyś na urządzenie. rata ok. 750zł. wynająć można za 1300zł. zysk < 1000 zł.

Każdy przykład jest inny, przy każdej inwestycji trzeba wziąć wiele czynników pod uwagę. Jest jednak możliwość trafienia świetnej okazji z rynku wtórnego lub o czym chciałbym szerzej opowiedzieć - z licytacji komorniczych.

Właśnie. Licytacje komornicze. O ile w większości przypadków kupujemy mieszkanie razem z lokatorami a potem sądzimy się z nimi 20 lat bo chroni ich prawo lokatorskie i nie możemy ich wyrzucić z mieszkania to jednak trafiają się genialne okazje i tak na przykład niedawno w bardzo dobrej lokalizacji znalazłem w Szczecinie mieszkanie przeznaczone na licytację mające 80 m2 powierzchni i 4 pokoje za cenę 112 tyś zł. Oczywiście to licytacja. cena może pójść w gorę. jednak gdybyśmy nawet dali 150 tyś za takie mieszkanie to wtedy moglibyśmy wynajmować je na pokoje dla przyjezdnych studentów za cenę 700zł za pokój. Daje nam to 2800zł zysku przy kwocie kredytu w okolicach 750zł/mieś. Mamy 2 tyś na czysto. Tak jak pisałem, zarabiamy w chwili kupna.

Żeby nie było tak prosto. Biorąc pod lupę powyższy przykład jest kilka problemów. Po pierwsze, żeby wziąć udział w licytacji należy wnieść w gotówce opłatę, jeśli się nie mylę 10-20%, wycenionej wartości mieszkania. Po drugie, nie można dostać kredytu na mieszkanie wystawione na licytacji komorniczej. Po trzecie, co z lokatorami?
Jest kilka sposobów na te problemy. Np. bierzemy pożyczkę gotówkową i wtedy wnosimy opłatę za uczestnictwo w licytacji (jeśli nie kupimy jest zwrotna) i jeśli uda nam się wylicytować dopiero wtedy bierzemy kredyt hipoteczny, którym szybko spłacamy pożyczkę gotówkową aby mieć lepsze warunki oprocentowania i spłaty. Jeśli nie wylicytujemy, zwracamy całą pożyczkę. Aby nie mieć problemów z lokatorami można się z nimi dogadać osobiście. licytacja komornicza może zostać odwołana najpóźniej 3 dni przed terminem jeśli ktoś te mieszkanie kupi bezpośrednio od dłużnika. zwykle ludzie mają może 2 tygodnie do licytacji gdy dowiadują się o terminie. Raczej nie udałoby im się sprzedać mieszkania nawet po niższej cenie dlatego to nasza w tym głowa abyśmy to my znaleźli taką okazje i za przykładowe mieszkanie zaproponowali dłużnikowi te 150 tyś. aby spłacił bank i był jeszcze do przodu zanim dojdzie do licytacji. Wtedy taka osoba wyprowadza się dobrowolnie i dwie strony są zadowolone.

Powiedzmy, że w taki czy inny sposób udało nam się kupić mieszkanie za przyzwoitą kwotę rozłożoną na wygodne raty i jesteśmy gotowi sensownie i jak najbardziej dochodowo (np. na pokoje) wynająć takie mieszkanie.
Jak się tym zająć?
Jeśli jest to konieczne należy jeszcze zrobić mały remont, dokupić mebli, niezbędnych sprzętów itd.
Jeśli mieszkanie nie wymaga remontu wystarczy zrobić zdjęcia, dodać ogłoszenia i zarządzać odpowiednio samym sobą w czasie aby móc w odpowiednim terminie przyjmować potencjalnych zainteresowanych.
LUB
w przypadku braku czasu bądź posiadania większej ilości mieszkań, warto zlecić cały proces poszukiwania najemców oraz podpisywania umów odpowiedniej firmie. Koszt takiej firmy to zwykle pewien % kwoty najmu, np. 15% miesięcznej kwoty, którą płaci osoba wynajmująca mieszkanie. Zarabiamy trochę mniej ale nie musimy się niczym przejmować, a w końcu chodzi nam przecież o wolność. : 3 Taka firma zajmuje się również ewentualnymi awariami a my nawet nie musimy się widzieć z nowymi mieszkańcami naszej nieruchomości. Ma zarabiać. Tyle.

Co z umowami?
Ile się słyszy przecież o złych najemcach, niszczących nasze mienie, niepłacących czynszu... Najgorsze co może nas spotkać. Jest jednak rada : )
Istnieje coś takiego jak umowa najmu okazjonalnego. Wymaga ona co prawda większej gimnastyki od klienta ale już wiemy, że nie my musimy się tym przejmować. Można przy takiej umowie wymagać od potencjalnego najemcy pisma potwierdzanego u notariusza, w którym wskazuje się inną osobę np. członka rodziny takiego najemcy, do której w razie problemów taka osoba będzie musiała się wyprowadzić. wskazana w piśmie osoba musi wyrazić na to zgodę. Jeśli uda nam się załatwić tego typu pismo, a jeśli ktoś jest uczciwy i zdecydowany to nie byłoby z tym problemu, to mamy pełne prawo w przypadku jakichkolwiek problemów wyrzucić taką osobę z domu w ciągu trzech dni z pomocą sądu. Nie jest to wbrew pozorom trudny proces. Pismo ma moc natychmiastowej interwencji a więc odpowiednie organy państwowe bez problemu pozbędą się takiej osoby z naszego mieszkania i oddelegują do wskazanego na piśmie adresu. No, Fajnie?

Przy okazji warto zaznaczyć, że ważne aby zawierać umowy na pełen rok, najlepiej od września/października. To najgorętszy okres najmu, więc jeśli mieszkanie zwolni nam się we wrześniu, nie będziemy mieć problemu aby znaleźć kolejnych najemców na następny rok.


To tylko bardzo ogólny obraz tego jakie są możliwości i jak sobie poradzić z poszczególnymi problemami. Mimo wszystko wymaga to większej wnikliwości, sporządzenia dobrej umowy u dobrego prawnika, dogadanie się z odpowiednią firmą zarządzającą lub jeśli robimy to sami - zorganizowanie sobie np. ekipy naprawczej na telefon w przypadku jakiegoś problemu, oraz czasu na doglądanie interesu.

Samo urządzenie mieszkania, prezentacja, zdjęcia, portale na których się ogłaszać... to wszystko wymaga lekkiej zadumy i uwagi jednak jest na polskim rynku kilka książek odnośnie najmu, w których można się dowiedzieć bardzo wiele ciekawych rzeczy.
Najbardziej polecam książkę Sławka Muturi : "Zarządzanie najmem" - tutaj znajdziecie bardzo wiele cennych informacji.

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie poruszyłem jeszcze bardzo wielu wątków i możliwości jednak starałem się nakreślić te najczęstsze wątpliwości i ich rozwiązania.
Od wszystkiego można znaleźć ludzi, i wszystko można zorganizować w taki sposób aby było to przyjemne i korzystne.
Najważniejsze to mieć stały dochód i zwiększać swoje możliwości kredytowe aby móc inwestować nieswoje pieniądze w swoją przyszłość : )

Chciałbym też podkreślić, że to jedynie ułamek wiedzy, z jaką należy się zapoznać przed jakąkolwiek inwestycją, tym bardziej, że np. temat wyszukiwania i oglądania nieruchomości nie został tutaj podjęty w ogóle dlatego proszę pamiętać, że to tylko informacje jakie ja posiadam a nie poradnik inwestycyjny.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wiele sukcesów : ) Liczę na dodatkowe pytania do tematu Tongue
Odpowiedz
#7
Question 
Mam pytanie odnośnie tzw dobrego kredytu. Otóż w naszym kraju nie ma chyba kredytów o stałym oprocentowaniu tj kredyt to marża banku plus stawka wibor 3m lub podobna. O ile marża jest stała to wibor jest zmienny i z tego co słyszę to ma sie zmienić w najbliższym czasie wraz z innymi % oglaszanymi przez Rade polityki pieniężnej... W związku z tym czy bezpieczne jest branie kredytu na lokal na wynajem, przecież lokator nie będzie pokrywał każdej różnicy w wysokości naszego kredytu i może dojść do sytuacji że biorąc kredyt na x% po kilku latach musimy płacić x+y% a czynszu nie możemy podnosić ponad jakąś rozsądną kwotę.
Czy warto /bezpiecznie jest brać w Polsce kredyt na mieszkanie na wynajem biorąc pod uwagę zmienne stawki wibor/inne?


(09-13-2017, 01:12 AM)FilipTołoczko napisał(a): Ze względu na zainteresowanie postaram się napisać coś więcej. Wybaczcie, że z takim opóźnieniem.

Spróbujmy więc rozwinąć nieco temat mieszkań jako źródła pasywnego, stałego dochodu.

Dlaczego mieszkania?
Cóż. Jeśli wali nam się życie, to ostatnie z czego rezygnujemy, to dach nad głową prawda? Nie każdy może pozwolić sobie na kupno własnego mieszkania na kredyt, a tym bardziej za gotówkę. Jeśli taka osoba nie chce całe życie mieszkać u rodziców, jedyne co jej pozostaje, to wynajęcie mieszkania.
Mamy też studentów, którzy studiując w obcym mieście również nie mają powodu kupować mieszkania a gdzieś muszą mieszkać. Im także pozostaje wynajem.

Jak to wykorzystać?
Niestety ale musimy znaleźć się w tej grupie, którą na mieszkanie stać, bądź w tej, która wie jak i gdzie kupić je taniej : )

Jako inwestorzy również mamy wybór: albo kredyt albo gotówka.
Gdy kupujemy mieszkanie za gotówkę nie ciąży na nas kredyt, a wtedy potencjalny dochód z najmu takiej nieruchomości będzie wyższy.
ALE...
Kiedy mamy do dyspozycji gotówkę na pokrycie zakupu jednego mieszkania, znacznie lepszym rozwiązaniem będzie podzielenie tej kwoty na kilka mniejszych części jako wkład własny w kilka kredytów na kilka mieszkań jednocześnie. Dlaczego? Dlatego, że nie opłaca się inwestować i zamrażać własnej gotówki w chwili kiedy pozwala nam ona skorzystać z kredytu na znacznie większą kwotę i zwiększyć ilość swoich inwestycji a co za tym idzie dochodów z ich tytułu. : )

Należy pamiętać, że rozróżniamy dwa rodzaje długu... Dobry i zły.
Gdy bierzesz kredyt na inwestycje, która w konsekwencji przyniesie Ci więcej zysków niż wysokość raty kredytu, wtedy jesteś na plusie i masz dobry dług. Zły dług pojawia się wtedy kiedy kupujesz mieszkanie na kredyt, żeby w nim mieszkać. Wtedy jest to tylko Twój koszt.

Teraz liczby. Rynek nieruchomości jest dość lokalny co znaczy, że dla każdej miejscowości będą inne ceny i możliwości. Można znaleźć na internecie wiele statystyk i zobaczyć gdzie najlepiej kupić mieszkanie. Obecnie według suchych, teoretycznych danych, najtaniej nieruchomość z rynku pierwotnego można kupić w Szczecinie, gdzie miałem przyjemność się urodzić i tu mieszkać. : ) Koszt jednego m2 nowego mieszkania na monitorowanym strzeżonym osiedlu w dobrej lokalizacji w stanie deweloperskim to 4,5 - 5 tyś zł co przy średniej wielkości, 60 metrowym mieszkaniu daje koszt 270-300 tyś za mieszkanie + co najmniej 50 tyś na urządzenie mieszkania. Mimo wszystko dużo. 1500-1800zł rata kredytu. Wynająć takie mieszkanie można za 2-3 tyś. zł. co daje nam max 1 tyś. zł zysku o ile uda nam się w ogóle znaleźć kogoś kto za taką kwotę wynajmie mieszkanie. Każdy miesiąc pustostanu kosztuje nas ratę kredytu + czynsz. Można się utopić w długach.
Może kawalerka? 30m2 to koszt 135-150 tyś + 15 tyś na urządzenie. rata ok. 750zł. wynająć można za 1300zł. zysk < 1000 zł.

Każdy przykład jest inny, przy każdej inwestycji trzeba wziąć wiele czynników pod uwagę. Jest jednak możliwość trafienia świetnej okazji z rynku wtórnego lub o czym chciałbym szerzej opowiedzieć - z licytacji komorniczych.

Właśnie. Licytacje komornicze. O ile w większości przypadków kupujemy mieszkanie razem z lokatorami a potem sądzimy się z nimi 20 lat bo chroni ich prawo lokatorskie i nie możemy ich wyrzucić z mieszkania to jednak trafiają się genialne okazje i tak na przykład niedawno w bardzo dobrej lokalizacji znalazłem w Szczecinie mieszkanie przeznaczone na licytację mające 80 m2 powierzchni i 4 pokoje za cenę 112 tyś zł. Oczywiście to licytacja. cena może pójść w gorę. jednak gdybyśmy nawet dali 150 tyś za takie mieszkanie to wtedy moglibyśmy wynajmować je na pokoje dla przyjezdnych studentów za cenę 700zł za pokój. Daje nam to 2800zł zysku przy kwocie kredytu w okolicach 750zł/mieś. Mamy 2 tyś na czysto. Tak jak pisałem, zarabiamy w chwili kupna.

Żeby nie było tak prosto. Biorąc pod lupę powyższy przykład jest kilka problemów. Po pierwsze, żeby wziąć udział w licytacji należy wnieść w gotówce opłatę, jeśli się nie mylę 10-20%, wycenionej wartości mieszkania. Po drugie, nie można dostać kredytu na mieszkanie wystawione na licytacji komorniczej. Po trzecie, co z lokatorami?
Jest kilka sposobów na te problemy. Np. bierzemy pożyczkę gotówkową i wtedy wnosimy opłatę za uczestnictwo w licytacji (jeśli nie kupimy jest zwrotna) i jeśli uda nam się wylicytować dopiero wtedy bierzemy kredyt hipoteczny, którym szybko spłacamy pożyczkę gotówkową aby mieć lepsze warunki oprocentowania i spłaty. Jeśli nie wylicytujemy, zwracamy całą pożyczkę. Aby nie mieć problemów z lokatorami można się z nimi dogadać osobiście. licytacja komornicza może zostać odwołana najpóźniej 3 dni przed terminem jeśli ktoś te mieszkanie kupi bezpośrednio od dłużnika. zwykle ludzie mają może 2 tygodnie do licytacji gdy dowiadują się o terminie. Raczej nie udałoby im się sprzedać mieszkania nawet po niższej cenie dlatego to nasza w tym głowa abyśmy to my znaleźli taką okazje i za przykładowe mieszkanie zaproponowali dłużnikowi te 150 tyś. aby spłacił bank i był jeszcze do przodu zanim dojdzie do licytacji. Wtedy taka osoba wyprowadza się dobrowolnie i dwie strony są zadowolone.

Powiedzmy, że w taki czy inny sposób udało nam się kupić mieszkanie za przyzwoitą kwotę rozłożoną na wygodne raty i jesteśmy gotowi sensownie i jak najbardziej dochodowo (np. na pokoje) wynająć takie mieszkanie.
Jak się tym zająć?
Jeśli jest to konieczne należy jeszcze zrobić mały remont, dokupić mebli, niezbędnych sprzętów itd.
Jeśli mieszkanie nie wymaga remontu wystarczy zrobić zdjęcia, dodać ogłoszenia i zarządzać odpowiednio samym sobą w czasie aby móc w odpowiednim terminie przyjmować potencjalnych zainteresowanych.
LUB
w przypadku braku czasu bądź posiadania większej ilości mieszkań, warto zlecić cały proces poszukiwania najemców oraz podpisywania umów odpowiedniej firmie. Koszt takiej firmy to zwykle pewien % kwoty najmu, np. 15% miesięcznej kwoty, którą płaci osoba wynajmująca mieszkanie. Zarabiamy trochę mniej ale nie musimy się niczym przejmować, a w końcu chodzi nam przecież o wolność. : 3 Taka firma zajmuje się również ewentualnymi awariami a my nawet nie musimy się widzieć z nowymi mieszkańcami naszej nieruchomości. Ma zarabiać. Tyle.

Co z umowami?
Ile się słyszy przecież o złych najemcach, niszczących nasze mienie, niepłacących czynszu... Najgorsze co może nas spotkać. Jest jednak rada : )
Istnieje coś takiego jak umowa najmu okazjonalnego. Wymaga ona co prawda większej gimnastyki od klienta ale już wiemy, że nie my musimy się tym przejmować. Można przy takiej umowie wymagać od potencjalnego najemcy pisma potwierdzanego u notariusza, w którym wskazuje się inną osobę np. członka rodziny takiego najemcy, do której w razie problemów taka osoba będzie musiała się wyprowadzić. wskazana w piśmie osoba musi wyrazić na to zgodę. Jeśli uda nam się załatwić tego typu pismo, a jeśli ktoś jest uczciwy i zdecydowany to nie byłoby z tym problemu, to mamy pełne prawo w przypadku jakichkolwiek problemów wyrzucić taką osobę z domu w ciągu trzech dni z pomocą sądu. Nie jest to wbrew pozorom trudny proces. Pismo ma moc natychmiastowej interwencji a więc odpowiednie organy państwowe bez problemu pozbędą się takiej osoby z naszego mieszkania i oddelegują do wskazanego na piśmie adresu. No, Fajnie?

Przy okazji warto zaznaczyć, że ważne aby zawierać umowy na pełen rok, najlepiej od września/października. To najgorętszy okres najmu, więc jeśli mieszkanie zwolni nam się we wrześniu, nie będziemy mieć problemu aby znaleźć kolejnych najemców na następny rok.


To tylko bardzo ogólny obraz tego jakie są możliwości i jak sobie poradzić z poszczególnymi problemami. Mimo wszystko wymaga to większej wnikliwości, sporządzenia dobrej umowy u dobrego prawnika, dogadanie się z odpowiednią firmą zarządzającą lub jeśli robimy to sami - zorganizowanie sobie np. ekipy naprawczej na telefon w przypadku jakiegoś problemu, oraz czasu na doglądanie interesu.

Samo urządzenie mieszkania, prezentacja, zdjęcia, portale na których się ogłaszać... to wszystko wymaga lekkiej zadumy i uwagi jednak jest na polskim rynku kilka książek odnośnie najmu, w których można się dowiedzieć bardzo wiele ciekawych rzeczy.
Najbardziej polecam książkę Sławka Muturi : "Zarządzanie najmem" - tutaj znajdziecie bardzo wiele cennych informacji.

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie poruszyłem jeszcze bardzo wielu wątków i możliwości jednak starałem się nakreślić te najczęstsze wątpliwości i ich rozwiązania.
Od wszystkiego można znaleźć ludzi, i wszystko można zorganizować w taki sposób aby było to przyjemne i korzystne.
Najważniejsze to mieć stały dochód i zwiększać swoje możliwości kredytowe aby móc inwestować nieswoje pieniądze w swoją przyszłość : )

Chciałbym też podkreślić, że to jedynie ułamek wiedzy, z jaką należy się zapoznać przed jakąkolwiek inwestycją, tym bardziej, że np. temat wyszukiwania i oglądania nieruchomości nie został tutaj podjęty w ogóle dlatego proszę pamiętać, że to tylko informacje jakie ja posiadam a nie poradnik inwestycyjny.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wiele sukcesów : ) Liczę na dodatkowe pytania do tematu Tongue
Odpowiedz
#8
Żeby uściślić poprzednie pytanie :chodzi mi o to czy pchanie się w kredyty na mieszkanie pod wynajem to w naszym kraju dochodowy interes tj kosztów kredytu nie możemy tak naprawdę przewidzieć z uwagi na zmienną stawkę WIBOR 3M czyli może byc tak że wynajmujący nie tylko nie pokryje nam kredytu ale i jeszcze my będziemy dopłacać... Czy można się przed tym obronić np dobrać odpowiedni kredyt (choć w Polsce chyba nie ma kredytów o stałej stopie na cały okres spłaty)?
Odpowiedz
#9
Wszystko fajnie, też planuję taką inwestycję, tylko pytanie jak to się teraz ma do projektu PiS - Mieszkanie+? Gdzie bodaj setki tysięcy mieszkań zostanie wybudowanych w świetnych, korzystnych cenach?
Oprócz tego, ja niebawem zbiorę kwotę 100 tyś zł, jak myśliscie, czy jest jakaś opcja kredytu w banku, gdy nie mam stałego zatrudnienia, ale posiadam taką kwotę? np. 50% tego budżetu?

Wszystko spoko, tylko jak ma się do nowego projektu PIS - Mieszkanie+, w którym planują wybudować bodaj kilkaset tysięcy mieszkań, w świetnych cenach?

Drugie zapytanie jest o to, czy gdy posiadam 100 tyś zł, czy mogę ubiegać się gdziekolwiek o kredyt, gdy nie mam stałego zatrudnienia? np. 50% tej kwoty?
Odpowiedz
#10
Ronald Szczepankiewicz napisał bardzo interesującą książkę "Tajna broń kredytobiorcy" Polecam każdemu przeczytać. Z kredytami jest tak że zwykle trzeba iść na kompromis i nigdy nie będzie idealnej sytuacji ale jeżeli mamy taka sytuację, że w danym momencie myślimy o kredycie a tak jak mówisz przewidywana jest zmiana stóp procentowych to warto się wstrzymać, poczekać na zmiany i wtedy zdecydować czy na dany moment będziemy w stanie pociągnąć temat. Nie zawsze trzeba brać kredyt na siebie. Można wziąć kredyt na spółkę, np spółka z o.o. s. k. w które minimalizujesz ryzyko i odpowiedzialność a kredyt dostajesz na podstawie biznesplanu i przyszłych dochodów. warto poczytać o różnych możliwościach i skonsultować się z własnymi doradcami finansowymi lub kredytowymi. Kredyt to zawsze ryzyko, ale przemyślane kroki pozwalają osiągnąć bardzo wiele w niedługim czasie inwestując nie swoją gotówkę dlatego wszystko jest warte przestudiowania.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości